Leonardo da Vinci – Ostatnia wieczerza

Leonardo da Vinci – Ostatnia wieczerza

autorem artyku??u jest Jacek Lasa


Leonardo da Vinci ?? Ostatnia wieczerza



Jeden z was mnie zdradzi ?? po wypowiedzeniu tych s????w przez Jezusa w wieczerniku nast?pi??o og??lne poruszenie. Co to ma znaczy?, zdradzi? Na pewno nie ja, ka??dy z aposto????w zaczyna?? si? gor?czkowo zastanawia? na tymi s??owami, kt??re poruszy??y ich do g???bi. Kto to mo??e by?? Niekt??rzy podnosz? si? ze swego miejsca rozgl?daj? si? po swoich przyjacio??ach, tworz? si? kilkuosobowe grupki pr??buj?ce odgadn??, kto jest zdrajc?? Piotr chwyta ulubionego ucznia Jezusa za ramie i szepce mu do ucha zapytaj go, kto to jest? Ten, kt??ry je ze mn? z tej samej misy – odpowiedzia?? Jezus.

Tyle mniej wi?cej wiedzia?? Leonardo zaczynaj?c malowa? ostatni? wieczerz? a mo??e wiedzia?? co?? wi?cej? Mo??e wiedzia?? co?? wi?cej ponad to, co relacjonuj? ewangelie, o czym my nie wiemy? Wszak by?? genialnym my??licielem najwybitniejszy w swej epoce.567600_the_last_supper Leonardo na pewno wiedzia?? sporo, bo gdy rozpoczyna?? jakie?? dzie??o poprzedza?? je d??ugimi studiami. Ten temat wymaga?? szczeg??lnego przygotowania musia?? znale??? trzyna??cie r????nych twarzy oddaj?cych cechy charakteru, czy wygl?d postaci bior?cych udzia?? w tej scenie zdrady. Bo Leonardo nie namalowa?? ostatniej wieczerzy, ale jedn? scen? z tego wydarzenia, scen?, w kt??rej dokonuje si? zdrada. Przyjrzyjmy si? twarzom i d??oniom kluczowych aktor??w zatrudnionych przez Leonardo do odegrania tej sceny. W ??rodku siedzi Jezus z lekko pochylon? i skierowan? w lewo g??ow? patrz?c na swoj? lew? otwart? d??o?? po wypowiedzeniu s????w o zdradzie a drug? d??oni? zaczyna si?ga? po kawa??ek chleba. Po lewej stronie Jezusa znajduje si? grupka trzech postaci jeden rozk??ada r?ce drugi wskazuj?c r?kami na siebie z b??lem na twarzy zdaje si? pyta? chyba nie ja Panie? Trzeci wskazuje palcem na niebo. Dalej siedzi druga grupka z??o??ona z trzech aposto????w, kt??rzy mi?dzy sob? postanowili rozstrzygn?? sp??r o zdrajc?. Po prawej stronie Jezusa jest kolejna grupka, aposto????w, kt??rych imiona mo??emy z du??? prawdopodobie??stwem wymieni?, najbli??ej Jezusa siedzi najm??odszy ucze?? Jan dalej Judasz trzymaj?cy w jednej zaci??ni?tej r?ce sakiewk? a drug? si?ga po kawa??ek chleba oraz Piotr chwytaj?cy Jana za rami? a w drugiej r?ce trzyma n????. Ostatnia grupka wydaje si? kluczow?, od kt??rej zacz???o i??? w stron? Jezusa pytanie o zdrajc?, Inicjatorem pytania wydaje si? by? ostatni aposto??, kt??ry a?? si? podni??s?? z oburzenia ze swego miejsca i chce ju??, od razu si? dowiedzie?, kto jest tym nikczemnikiem w??r??d nich. M??wi do Andrzeja zapytaj brata, kto to do diab??a jest! Trzeci z tej grupki s??ysz?c to g??o??ne pytanie unosi r?ce do g??ry i gestem m??wi nie mam z tym nic wsp??lnego. To mo??emy zobaczy? przygl?daj?c si? temu dzie??u, przypatrzmy si? teraz jednak dok??adniej i sprawd??my czy jest tam jaka?? kobieta?

Tak?

A gdzie?

Chyba najbardziej kobiece rysy posiada ten najm??odszy aposto?? siedz?cy po prawicy Jezusa, ale czy m??g?? Leonardo zamiast Jana namalowa? kobiet?? Artysta wszystko mo??e, ale przyjrzyjmy si? dok??adnie tej niby kobiecej twarzy. W??osy tak mog? by? kobiece, czo??o r??wnie?? mog??oby by? kobiece, przymkni?te powieki r??wnie??, jednak nos jest zdecydowanie za szeroki, za du??y jak na proporcje pi?knej kobiecej twarzy, kobiety maj? zdecydowanie mniejsze noski, a usta? Te?? s? zdecydowanie za szerokie ?? ja bym takich ust nie poca??owa??, wzdrygam si? na sam? my??l, ??e m??g??bym to zrobi?. Mo??e Brown Dan lubuje si? w takich m??odych m?skich ustach i pewnie, dlatego stara si? w m??odzie??cu dopatrzy? wizerunku kobiety? Czy??by problem z rozr????nianiem p??ci? Ale mo??na go usprawiedliwi?, bo w pewnym wieku wielu m??odzie??c??w mo??na pomyli? z dziewczynami a skoro nie wida? r????nicy to zawsze jest szansa na dowoln? interpretacj?. Ale ??eby w oparciu o tak mglist? interpretacj? odwr??ci? ca??? histori? zbawienia do g??ry nogami? To ju?? zakrawa na celowe dzia??anie to nie jest jednorazowa pomy??ka, ale ca??a seria id?cym za tym celowych przekr?ce??. Dzia??anie z premedytacj?, ale, po co? Kompromitacja dzie??a Leonarda? Kompromitacja chrze??cija??stwa?

Je??eli nie wiadomo, o co chodzi to chodzi o pieni?dze. Niekt??rzy za pieni?dze zrobi? wszystko. Judasz za pieni?dze sprzeda?? Jezusa. Kogo za pieni?dze z ksi???ki sprzeda?? Brown dawn? Odpowiedzcie sobie sami. To tyle o kodzie Leonarda.

Wr???my teraz do nieprzemijaj?cego dzie??a, jakim niew?tpliwie jest ostatnia wieczerza Leonarda da Vinci. Leonardo by?? genialnym umys??em i nigdy nie zadawala?? si? tym, co by??o wiadome i niejednokrotnie sprawdzone. Tak? sprawdzon? metod? niew?tpliwie by??o malowanie fresku temper? na mokrym tynku. Metoda ta pozwala??a zachowa? freski w nienaruszonym stanie na dziesi?tki a nawet setki lat. Dzi?ki temu dzisiaj mo??emy podziwia? D??otta, Rafaela, Micha??a Anio??a i wielu innych artyst??w, kt??rzy namalowali niezwyk??e dzie??a na ??cianach ko??cio????w czy pa??ac??w. Dlaczego zatem Leonardo nie namalowa?? ostatniej wieczerzy temper? na mokrym tynku? Nie m??g??, bo ta technika nie pozwala??a na taki spos??b malowania jak malowa?? Leonardo. Je??eli kto?? kiedy?? malowa?? temperami i olejami wie, jaka jest podstawowa r????nica mi?dzy tymi technikami. Tempery schn? szybko, ale po wyschni?ciu kolory si? zmieniaj? s? bledsze, wi?c nie mo??na pewnych subtelnych przej??? tonalnych namalowa?, bo po wyschni?ci i tak te przej??cia staj? si? jednakowe i trac? przestrze??. Natomiast olej d??ugo schnie, ale po wyschni?ciu kolory si? nie zmieniaj?, wi?c to, co si? namaluje pozostaje takie same po wyschni?ciu, poza tym ta technika pozwala na bardzo subtelne malowanie. Leonardo malowa?? subtelnie, uwa??a??, ??e przedmioty, ludzie otoczeni przez powietrze s? jakby zanurzeni w mgie??ce i w miar? oddalania si? od widza ta mgie??ka jest bardziej wyra??na i Leonardo tak stara?? si? malowa?, stosowa?? bardzo ??agodne przej??cia mi?dzy portretem a t??em, te przej??cia s? tak subtelne, ??e trudno wyznaczy? jednoznaczn? granic? mi?dzy przedmiotem a t??em. To by??o jak na owe czasy bardzo nowatorskie malowanie, wi?c Leonardo musia?? zastosowa? r??wnie?? nowatorsk? dopiero rozwijaj?c? si? technik? olejn? i niestety niesprawdzon? na murach. Nawet suche mury zawsze ci?gn? wilgo? a mokry mur i olej si? ze sob? gryz? i bardzo szybko po namalowaniu ostatnia wieczerza zacz???a si? sypa?. To, co do naszych czas??w dotrwa??o to zaledwie podmal??wki a nie wierzchnia warstwa, kt??ra po prostu odpad??a. Mimo tego fresk ci?gle robi wra??enie sw? kompozycj? ludzi siedz?cych przy stole, kt??rzy tak naprawd? nie siedz? tylko nadal ??yj? w tym odleg??ym z przed dw??ch tysi?cy lat wydarzeniu i powoduj?, ??e kto ogl?da t? scen? nie mo??e by? oboj?tny, wi?c mo??na by? albo gor?cym albo zimnym, ale nie oboj?tnym. Dzi?ki temu, ??e r??wnie?? autor kodu nie by?? oboj?tny powsta??a ksi???ka oraz film, kt??ry zwr??ci?? ponownie oczy widz??w w stron? Leonarda i jego dzie??a. Co jeszcze zawar?? w tym dziele Leonardo? Pozostanie, na zawsze okryte jego tajemnicz? mgie??k?.





http://holiday.ynd.pl/malarstwo%20olejne/leonardodavinci.htm





moja galeria


Artyku?? pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

hastagi na stronie:

#Ostatnia wieczerza interpretacja #analiza obrazu ostatnia wieczerza

Authors

Related posts

Top