Jeżeli ją zgubiłeś, szukaj jej za wszelką cenę. Dla ilu osób utrata nadziei będzie oznaczała śmierć, a ile odrodzi się na nowo, wraz z narodzinami nadziei?
Każdy człowiek jej potrzebuje aby żyć. Jedni potrzebują jej, aby żyć teraz, inni zaś żywią nadzieję na przyszłość, taką, która ich czeka po śmierci. I jedni i drudzy są związani z nadzieją: doczesną i eschatologiczną. Jednak człowiek wierzący w Boga i w życie wieczne, nawet nie mając już nadziei na to, ze coś zmieni się na lepsze w jego życiu tu, na ziemi, nie traci nadziei, ponieważ wie, że coś się spełni w przyszłości. On oczekuje tego i to trzyma go przy życiu. Ponadto, potrafi rozniecić nadzieję pośród innych ludzi, a nawet pośród tych, którzy nie wierzą już z nic.
Nadzieja życia nadeszła wraz z Jezusem i z Jego zmartwychwstaniem, jednak znana była także w teologii Starego Testamentu. Być może gołębica wysłana przez Noego była właśnie tym, co może ją symbolizować. Noe spodziewał się, że woda w końcu obniży się i arka osiądzie na stałym lądzie. Wysyłał gołębicę raz i kolejny raz. Przez cały czas oczekiwał z nadzieją, że w końcu nie powróci, ponieważ znajdzie sobie dobry ląd, który będzie i lądem dla całej ludzkości. Nowe doczekał się w końcu swojego lądu.
