Choć wydawałoby się, że siła drzemiąca w mężczyznach w ich posturze i wyglądzie, siła fizyczna, która zdecydowanie przewyższa siłę fizyczną kobiet, idzie w parze również z siłą psychiki, to okazało się to bzdurą.
Potwierdziły to różne badania psychologiczno – socjologiczne przeprowadzone na wielu ochotnikach. Pokazały one, iż płcie zdecydowanie różnią się poziomem stresu w różnorakich sytuacjach. Wydaje się to dziwne, ponieważ to kobiety są nazywane histeryczkami, niepoczytalnymi i to je uważa się za wrażliwsze od panów, jednak reguła ta się potwierdza, iż panie początkowo rzeczywiście bardzo szybko się denerwują i często dopada je paniczny lęk, paraliżujący strach tudzież poczucie, że grozi im jakieś nagłe niebezpieczeństwo. Lecz taki stan trwa krócej. Kobiety w ten sposób wyzbywają się wszelkich pokładów złej energii w nich drzemiącej, wypłakują wszystkie swoje smutki, uskarżają się na to, co je boli i tym sposobem szybciej im przechodzi.
Nie zapominają o jakiejś porażce, tragedii, ale stosunkowo szybko są w stanie się po niej pozbierać. Natomiast mężczyźni tłumią wszystko w sobie, nie pozbywają się negatywnych emocji, pozwalają im się skumulować, nie pozwalają sobie na żadnego rodzaju chwile rozczulenia, nie chcą się nad sobą użalać, ponieważ uważają, że to strasznie niemęskie, ale przez to również wszystko, cały ból i smak przegranej dłużej w nich tkwi.
Udają, że nic się z nimi złego nie dzieje, zaś w głębi duszy nie mogą się poskładać w jedną całość, wciąż czują się psychicznie rozbici. I dłużej niż kobiety noszą w sobie urazę i złość, a przez to są bardziej podatni na depresję, nałogi i inne choroby, które zaczynają się właśnie na podłożu psychicznym.
Marta Akuszewska