Zauważmy, jak różne jest nasze zachowanie – w zależności od sytuacji, miejsca, okoliczności i osób, z którymi przebywamy bądź rozmawiamy. Wiadomo, że do szefa nie wejdziemy bez pukania, nie powiemy przy wejściu źsiemano” ani nie rzucimy żadnym mięsem.
Z koleżanką nie będziemy dyskutować o tym, jakie jest ludzkie przeznaczenie, a z chłopakiem na randce nie zaczniemy debaty o tym, który z pierwszych Piastów był najlepszym władcą i strategiem politycznym.

Nowo poznanej osobie nie zrobimy głupiego żartu i nie powiemy kąśliwego tekstu, którego zamierzeniem teoretycznie jest rozbawić drugą stronę, ale że po prostu zbyt wiele o tej osobie nie wiemy, nie będziemy zatem ryzykować. Ale za to rodziców mamy od urodzenia, więc im można śmiało coś głupiego wywalić, a na pewno się nie obrażą, bo przecież jesteśmy ich dziećmi, i siłą rzeczy choćby dlatego muszą nas wciąż kochać, akceptować i wybaczać wszystkie występki.
Z rodzeństwem to się nawet można bić i robić każdą rzecz wedle zasady źjak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie” – czyli oko za oko, ząb za ząb. Sąsiadce jednak warto powiedzieć dzień dobry i lepiej powstrzymać się od uwagi, że mogłaby choć raz sprzątnąć klatkę. Przed babcią i dziadkiem warto poudawać grzecznego, potulnego wnusia, który się cudownie uczy i świeci przykładem w każdej dziedzinie życia, bo dostanie się pieniążki, bo źod tego są dziadkowie” – od rozbestwiania. Księdzu to się powie nawet źniech będzie pochwalony⌔ lub po prostu: źpochwalony”, a z nauczycielem to aż strach wejść w jakąkolwiek polemikę.
Przyjaciółce natomiast wygarniemy, że nas zaniedbuje, albo że źle dobrała sobie ciuchy danego dnia. Koleżankę, której nie lubimy, w ogóle zignorujemy, źniech spada”, nie zareagujemy w ogóle na to, co do nas mówi. Chłopakowi lub dziewczynie, który/a wpadł/a nam w oko będziemy usługiwać jak baranki i dogadzać we wszystkim.
A gdy kiedyś przyjdzie nam pracować, wobec szefa z pewnością będziemy na tyle lojalni, że aż staniemy się jego lizusami, i tym podobne. Po co to napisałam? Ano po to tylko, by uświadomić wam wszystkim, że tak naprawdę to wszyscy jesteśmy urodzonymi aktorami, bo każdy z nas umie doskonale się maskować, zmieniać swe oblicze, zachowanie i styl mówienia. Niestety, fakt posiadania wielu twarzy z reguły niemile się ludziom kojarzyâŚ.
Marta Akuszewska